O sobie samym




    Któregoś popołudnia mglisto-październikową porą poszedłem do kina "Kolejarz" w Starosielcach mając około ośmiu lat na film pt "Winnetou - [i przyjaciele rzecz jasna dla wtajemniczonych onego czasu], no i co słyszę TAMTAMY no i tak to się zaczęło.

    Pierwszy zespół nazywał się "Strata czasu", wszystkich następnych zespołów nie będę wymianiał bo przecież "nie jest to rozmowa na telefon".

Inspiracje ... trudno powiedzieć , od a do z.

Sprzęt ... Signia-Premier

Jak trafiłem do "Kasy Chorych" ?
... po prostu CUD