Co inni pisali o Skibie?
Artykuły
Rock Arena '83 Nowe Sytuacje
(...) Pamiętamy go jeszcze z Kasy Chorych, kiedy ze swoją harmonijką dawał show na scenie. Był niekwestionowanym liderem Kasy, twórcą jej stylu, człowiekiem, który po latach nieobecności bluesa na antenie i estradzie ponownie, siłą swej osobowości i talentu, przywrócił go słuchaczom. Miał Skibiński muzyczne pomysły, niepowtarzalny styl, siłę przebicia, łatwość improwizacji i nawiązywania kontaktów ze słuchaczami. Był popularny, o czym świadczy choćby jego piąte miejsce (po Hołdysie, Ciechowskim, Jackowskim i Skrzeku) w naszej (Jazz Forum) ankiecie na muzyka Rock Top '82. I najważniejsze - czuł bluesa.
Mirosław Kowalski - Jazz Forum nr. 83
Ryszard Skiba Skibiński. Załkać i zaszaleć
Zmarł 4.czerwca 1983 roku w wyniku przedawkowania narkotyków. Wtedy dopiero pojawiło się pare jego płyt, jak choćby Ryszard Skiba Skibiński (1951 - 1983), Skiba czy Ostatni Koncert. Zrozumiano, że odszedł ktoś wielki. Wirtuoz? Nie, prawdziwy bluesman. Charyzmatyczny. Taki Rysiek Riedel harmonijki.
Kasa Chorych powstała w 1976 roku, założona przez Jarosława Tioskowa (g) i Skibę. Okres największych sukcesów formacji to lata 1980-1982. Wtedy w grupie grali m.in. Andrzej Kotarski (g), Leszek Domalewski (bg), Mirosław Kozioł (dr) czy Marek Kisiel (sax). Za swojego życia wydała zaledwie trzy single. Frontman, lider zespołu - Skiba - porzucił swoje dziecko w 1982 roku. Dwa lata później formacja zakończyła swoją działalność. Odrodziła się w latach dziewięćdziesiątych.
W momencie, gdy do Krzaka dołącza Antymos Apostolis z SBB i Ryszard Skibiński, a jest to rok 1982, na muzycznej mapie Polski pojawia się supergrupa. Przyjęta przez nią otwarta formua koncertów i pracy w studiu zaowocował jednak chaosem. Ale na albumie Krzak'i znalazło się pare ciekawych utworów. I zagrywek Skiby. Krzak rozpadł się wraz z jego śmiercią. Epitafium dla grupy i harmonijkarza był LP ostatni koncert.
Zmieniał harmonijki nawet parę razy w trakcie koncertów. Grał na nich, jak Ian Anderson z Jethro Tull na flecie. Zresztą wystarczy posłuchać wstępu do Jak nas gonili tacy jedni. Potrafił bluesowo załkać (Blues bez pieniędzy), ale i zaszaleć (Boogie dziadka Skiby). Kasa Chorych - bo w tej grupie czuł sie najlepiej - nie pozostawała w tyle akompaniamując mu rzetelnie i z polotem. Z taką przestrzenią bardzo w bluesie potrzebną. A sola gitar również nie pozostawały w cieniu.
Zmarł 4. czerwca 1983 roku w wyniku przedawkowania narkotyków. Ale w pamięci fanów bluesa żyje do dzisiaj. Szkoda tylko, że jego nagrania nie są osiągalne na CD. Dlatego proponuję zaopatrzyć się w gramofon i album Ryszard Skiba Skibiński (1951 - 1983) (Wifon, STEREO LP 058), najpełniej obrazujacy dokonania Skiby. Naprawdę warto.
Michał "Art" Wilczyński
Ryszard Skiba Skibiński - coda
Trudno nam jeszcze uwierzyć, że Ryszarda Skibińskiego nie ma już wśród nas. Zmarł 4 czeerwca 1983 roku w Białymstoku. To dzięki przede wszystkim Niemu założony i prowadzony przez Niego bluesowy zespół Kasa Chorych zyskał tak olbrzymią popularność stając się pierwszą białostocką grupą eksportową. Jego gra na harmonijce ustnej, której był prawdziwym mistrzem, zawsze wywoływała euforię na widowni i to już od pierwszego poważnego festiwalu na jakim Rysiek się pojawił, sopockiego "Pop Session". Kochał bluesa i czuł go, potrafił grać tę muzykę i z nią związał swoje plany życiowe. Nie zniechęcały go kłopoty jakie towarzyszyły powstaniu Kasy Chorych, do wszystkiego podchodził z humorem, "na luzie", nigdy nie bał się śmierci, ale czyż mógł się spodziewać, że tak szybko przyjdzie Mu stanąć z nią oko w oko.
O współpracę z Ryśkiem zabiegały najlepsze nasze zespołu bluesowe i rockowe, kunsztu gratulował mu niegdyś sam król białego bluesa - John Mayall. W grudniu ubiegłego roku Ryszard Skibiński opuścił "Kasę" i rozpoczął koncert z supergrupą blues-rockową "Krzak". Nagrał z nią płytę długogrającą, kilkukrotnie wystepował z nią w Berlinie Zachodnim, za kilka dni wybierał się tam znowu. Za życia powtarzał czasem kolegom, że jeśli kiedyś umrze chce by mu nad grobem zagrali bluesa. Tak się też stało, zespół jazzowy złożony z Jego przyjaciół oddał tę smutną przysługę.
Żył intensywnie, czasem może zbyt intensywnie, ale nie znosił nudy. Coś musiało się zawsze wokół niego dziać, nowi ludzie, nowe sytuacje a nade wszystko muzyka, muzyka i jeszcze raz muzyka. Pozostało po Ryśku sporo doskonałych nagrań i pamięć nie tylko wśród najbliższych, ale wśród szerokiego grona wielbicieli jego niepośledniego talentu.
~~
Skiba
Całe środowisko muzyczne zostało wstrząśnięte wiadomością o utracie Ryśka Skibińskiego. Zmarł 4 czerwca w godzinach rannych w Białymstoku. Odszedł na zawsze jeden z nabardziej wartościowych muzyków młodego pokolenia, utalentowany bluesman, przyjaciel.
Ryszrd "Skiba" Skibiński urodził się 20 stycznia 1951 roku w Toruniu. Popularność i uznanie zdobył jako kompozytor, założyciel i członek białostockiej grupy bluesowo-rockowej Kasa Chorych (lata 1976-1982). Jesienią ub. roku wszedł w skład śląskiego Krzaka, a także okazjonalnej formacji Skibiński-Winder Super Session (ostatnie większe jego występy na imprezach Rawa Blues '83 na Śląsku i Rock Arena '83 w Poznaniu). Ryszard zaliczany był do grona najbardziej charakterystycznych postaci naszej estrady. Spośród innych wyróżniał się niezwykle spontanicznym stosunkiem do wykonywanej muzyki, a swą grą na harmonijce ustnej wnosił sporo odprężenia i radości. Dzięki tym i innym walorom, Jego nazwisko znalazło się ostatnio na czołowych miejscach w ankiecie popularności "Jazz i Rock Top '82" czasopisma Jazz Forum w kategorii Muzyk Roku i Instrumenty Różne.
Planowane są liczne koncerty wokalistów i grup bluesowych poświęcone pamięci "Skiby". Dochód z nich przeznaczony będzie na budowę pamiątkowej płyty nagrobkowej i pomoc finansową rodzinie zmarłego.
Rafał Szczęsny Wagnerowski
Legenda harmonijki
Od śmierci założyciela legendarnej bluesowej formacji Kasa Chorych i twórcy festiwalu "Jesieni z bluesem" białostoczanina Ryszarda "Skiby" Skibińskiego mija w tym roku 20 lat. O tym niezwykle charyzmatycznym muzyku pamiętają do dziś nie tylko jego koledzy z zespołu, muzycy, ale także fani zarówno starsi, jak i również młodzi. Wraz z nimi wszystkimi chcemy upamiętnić postać uznanego przez cały świat mistrza harmonijki, nadając jego imię któremuś z miejsc w mieście.
- Kiedy "Skiba" grał na harmonijce, powalał wszystkich na kolana. Rzadko z tego instrumentu można wydobyć tak fantastyczne brzmienie. On z harmonijką był wręcz zespolony - przybliża sylwetkę kolegi Jarosław Tioskow, gitarzysta "Kasy Chorych".
- Od początku mówił nam, że będziemy grać na największych scenach. Nikt mu nie wierzył, a przecież jego słowa sprawdziły się.
"Skiba" potrafił "zaczarować" publiczność i przeżywać muzykę razem z nią. Na koncertach nie wstydził się powiedzieć do kilku tysięcy ludzi, żeby siadali na swoje miejsca i spokojnie słuchali muzyki. Zdarzało mu się także w czasie występu strofować kolegów z zespołu. On mimo wszystko dążył do ideału i denerwowały go najdrobniejsze niepowodzenia.
- Trudno mi mówić o "Skibie" jak o kimś prosto z posągu. To był po prostu mój kumpel, z którym grałem, rozmawiałem, jadłem, piłem. To był zwykły-niezwykły człowiek.
31 PAŹDZIERNIKA 2003
Teksty
Skazany na bluesa
Jeśli go nie znałeś, to nie żałuj
Jeśli go nie znałeś, to nie żałuj, nie
Bo przyjaciela straciłbyś
Bo przyjaciela straciłbyś - jak ja
Nie, Ty go nie znałeś, nie
Lubiłeś tylko czasem posłuchać jak gra
A czy pomyślałeś, skąd biorą się tacy jak on
A czy pomyślałeś, skąd biorą się tacy jak on
Był jednym z niewielu skazanych na bluesa
Ten wyrok dodawał mu sił
Miał dom i rodzinę, spokojnie mógł żyć
Lecz często uciekał, by stanąć przed wami
By znów nabrać sił, by znów nabrać sił
Bo czasu miał mało, przeczuwał to
Skazany na bluesa, ilu jeszcze jest takich jak on
Skazany na bluesa, no ilu jeszcze jest takich jak on, jak on
No ilu jeszcze jest takich jak on
Ilu jeszcze jest takich jak on...
Ryszard Riedel
Blues dla Ryśka
Żegnaj Rysiek
Już z aniołami teraz grasz
Żegnaj Rysiek
Nareszcie święty spokój masz
Twa dusza wolna niczym ptak
Przemierza rajski bluesa szlak
Pozostawiłeś nas
Pędzących tak jak czas
Gdzie twej wędrówki kres
Rysiek ty już wiesz
Żegnaj Rysiek
Już z aniołami teraz grasz
Żegnaj Rysiek
Nareszcie święty spokój masz
Twa dusza wolna niczym ptak
Przemierza rajski bluesa szlak
Leszek Piłat (After Blues)
Stara taśma na moim Grundigu
z autobiografii grozą wiało
nastały nowe sytuacje
i ponoć nic już nie bolało
Śmiganie między domami
gdy wieczór był nieco za krótki
pracy nie było, czasem z wyboru
z piosenek znikały linijki i zwrotki
Skiba konał przez dziesięć godzin
grzebaliśmy go w wielką troską
ten blues co wciąż zmieniał tytuł
teraz nazywa się polski
Paranoja była goła
z autobiografii grozą wiało
nastały nowe sytuacjeDym do płuc się zakrada
a ja na nowo ożywam
okruchy zmiatam ze stołu
sprzątam kapsle od piwa
stara taśma mi tu cicho gra
lato osiemdziesiąt dwa
Magiczny rok osiemdziesiąty drugi
na ulicach zrobiono porządek
napisy zniknęły ze ścian
telewizor robił sondę
Paranoja była goła
Martyna Jakubowicz
Historia o ptaku który odleciał do Boga
Raz spotkałem we śnie ptaka
Coś tam sobie pięknie grał
Płakałem kiedy płakał
Śmiałem się gdy śmiał
Widziałem we śnie ptaka
Poszybował chciał w noc
Strach go trzymał na smyczy
Ale przekonałem go
Dzisiaj nie wiem czy to było
Czy zdarzyło kiedyś się
Czy się bracie tylko śniło
Może było za zielono
Gdy wydarzył się ten sen
Ptak odfrunął przy muzyce
Ptak odfrunął przy muzyce
Zdmuchnął świeczkę jak chciał
Gdy spotkałem go u Boga
Na organkach grał
Na organkach grał
Gdy spotkałem go u Boga
Wszystkich w niebie dobrze znał
Gdy spotkałem go u Boga
Z nikim nie chciał gadać
Cicho siedział koło pieca
Na organkach grał
Na organkach grał
O muzyce mówił życie
Na organkach grał
Nie chciał gadać o pieniądzach
Na organkach grał
Na organkach grał
O muzyce mówił życie
Na organkach grał
Bogusław Chrabota
O człowieku który nie zakołysze się w rytmie bluesa
Gdzie jest twoj dzień
pytam tak bo nie wiem sam
dokąd odchodzi każdy sen
Gdzie jest twoj cień
pytam tak bo nie wiem sam
dokąd odchodzi każdy sen
ktoś powiedział że już nie nie ma ciebie
ja znam ich i dni minionych wypaliła się
Gdzie jest twój dom
pytam tak bo nie wiem nie
jaką drogą? czy idziesz sam?
Gdzie jest twój dom
pytam tak bo nie wiem nie
jaką drogą? czy idziesz sam?
ktoś powiedział że już nie nie ma ciebie
co za błąd
przecież ja czuję jak ty we mnie grasz
Ja dobrze wiem
rośnie kwiat
już kwitnie kwiat
moich dłoni to ogród jest
Ja dobrze wiem
rośnie kwiat
już kwitnie kwiat
moich dłoni to ogród jest
choć nie zakołyszesz się już w rytmie bluesa
jesteś tu
jesteś tam
jesteś bluesem wciąż
Cezary Czternastek
Wiersze
Harmonijka Ryska "Skiby" Skibińskiego
We wnętrzu harmonijki ustnej
Tkwi dźwięk wykwintnie ukryty
Wsparty Skibą przepony brzusznej
Białystok pusty - blues stoi jak wryty!
Leslie Kot